Przeczytaj o najnowszych informacjach z naszej ligi
19
października
2016

Puchar GLP dla Czerwonych Diabłów!

W poniedziałkowy wieczór na orliku Hallera Park rozegrany został finałowy mecz o Puchar GLP. Zmierzyły się drużyny Czerwonych Diabłów oraz obrońca trofeum z ubiegłego roku, czyli Wichura Biszkopt, która notabene w pokonanym polu zostawiła wówczas … Czerwone Diabły. Mecz zapowiadał się zatem jako swoistego rodzaju rewanż.

Obie ekipy wystąpiły w optymalnych składach, co spowodowało, że nie mogło być mowy o przypadkowości ewentualnej wygranej jednej z drużyn. Spotkanie poprowadzili dwaj sędziowie: Karol Rolewicz oraz Paweł Pastewski, wszystko w imię zasady „co dwie pary oczu, to nie jedna”. Rzeczywiście nie można mieć żadnych zastrzeżeń do pracy obu Panów. Mimo niewielkich i na szczęście krótkotrwałych problemów z oświetleniem obiektu, w obecności wielu kibiców oraz członków Zarządu GLP, gracze obu ekip wyszli na sztuczną murawę orlika niczym na finał Ligi Mistrzów (zabrakło jedynie dobrze znanego motywu muzycznego).

Przez pierwsze minuty meczu u graczy obu drużyn widać było olbrzymie zaangażowanie i determinację, aby wypracować sobie przewagę nad rywalem. Żadna z drużyn nie zdołała jednak przełamać dobrze zorganizowanych formacji obronnych przeciwnika i zdobyć pierwszego gola. Kontrolę nad meczem chcieli za wszelką cenę przejąć Czerwone Diabły, jednak drużyna ze Świecia rozbijała raz po raz ich ataki, wyprowadzając groźne kontry. I właśnie dzięki takim kontratakom bliżej objęcia prowadzenia w meczu byli gracze Wichury, którzy zmarnowali dwie dobre ku temu okazje. Wreszcie w 10 minucie meczu Marcin Szczepaniak wypracował sobie trochę miejsca na połowie rywala i zdecydował się na strzał, po którym piłka zatrzepotała w siatce po raz pierwszy. Uderzenie w samo okienko bramki Wichury było nie do obrony. Taki gol i to w finale zdarza się nieczęsto, bramka „stadiony świata”! Po kilku minutach Diabły podwyższyły prowadzenie, a gola zdobył Bartosz Oskroba. Piłkarze Wichury szybko ruszyli do odrabiania strat, czego efektem był gol kontaktowy Krystiana Wernera, a trzy minuty później mieliśmy już remis, gdyż bramkę zdobył kapitan Wichury Marcin Szymecki. Podrażnione Diabły odpowiedziały jeszcze przed przerwą golami Bartosza Szeferskiego i Mariusza Żyżyńskiego. Efektem tego był wynik 4-2 na korzyść Czerwonych w pierwszej połowie.

Po krótkiej przerwie, rozmowach motywacyjnych i taktycznych w obu ekipach, zaczęła się druga połowa finału. Gracze Wichury chcieli odrobić dwubramkową stratę, jednak to Czerwone za sprawą Przemka Zasadowskiego podwyższyli prowadzenie. Najlepszą odpowiedzią na straconego gola była bramka Krystiana Wernera (druga w meczu) i zmniejszenie przewagi Czerwonych do dwóch. Niestety dla piłkarzy i kibiców Wichury, to zespół Czerwonych Diabłów przejmował kontrolę nad spotkaniem. Dobra organizacja gry obronnej, jak i dobre rozegranie piłki w środku boiska przyniosły efekty. Cztery kolejne gole autorstwa Michała Majki (dwie), Remigiusza Chojnowskiego i Jakuba Studzińskiego okazały się ciosami, po których Wichura nie mogła się już podnieść. Wynik 9-3 i cztery minuty do końca meczu. Rozluźnienie w ekipie Czerwonych i padły dwa gole dla Wichury autorstwa Marcina Szymeckiego (druga w meczu) i Krzysztofa Kaźmierkiewicza. Były to gole „na osłodę” porażki, która stała się faktem w momencie, gdy sędzia Karol Rolewicz po raz ostatni użył gwizdka w tym finale.

Czerwone Diabły zdobywcami Pucharu GLP w sezonie 2016! Gratulacje.

Gracze Czerwonych rzucili się sobie w ramiona, a następnie po gromkim okrzyku „Kto wygrał mecz? Czerwone!” mogli spokojnie odebrać okazały puchar z rąk Karola Rolewicza.

Finał był bardzo emocjonujący a kibice, którzy licznie zawitali na Hallera Park, nie mieli prawa narzekać na nudę. Takie mecze są wizytówką Grudziądzkiej Ligi Piłkarskiej.

Komentarze

Finał Pucharu GLP

Powiązane zespoły

Autor wpisu

Bartosz Rymacki

ZOBACZ WPISY UŻYTKOWNIKA